| july 2008 | ||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| sun | mon | tue | wed | thu | fri | sat | ||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | ||
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | ||
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | ||
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | ||||
przestwór błękitu
w szarośnieżnych masywach...
rześki zefirek!
2008.07.08
***
(Autoportret o zmierzchu)
wietrzyk szeleści,
świerszcze wtórują śpiesznie...
a komar? - zamilkł!
2008.07.06
a może:
wietrzyk o zmierzchu...
świerszcze głośno szeleszczą
a komar? - zamilkł!
2008.07.06
***
Tamten rześki lipcowy wieczór z koncertem świerszczy to już tylko wspomnienie - w piękne, upalne popołudnie stoimy w 6-km korku na autostradzie. Ruch zatrzymano na skutek tragicznego wypadku. Na poboczu drogi, pośród spłowiałych traw, stoi malutki krzyż, który wskazuje wyraźnie, że podobne tragedie zdarzały się wcześniej.
Jadę taksówką na lekcję japońskiego. Znów kilka chwil, by dopisać kilka słów.
Pozdrawiam serdecznie,
(zagoniony i trochę cichszy) Tadeusz
Send a message
Search for members

